Przejdź do treści
Page Loader
Czcionka: A A A
Kontrast: A A A A X

Eastreet - jedna z największych inicjatyw promujących fotografię Europy Wschodniej

Eastreet to jedna z największych inicjatyw promujących fotografię Europy Wschodniej – do udziału we wszystkich edycjach zgłoszono łącznie ponad 30 tys. fotografii od autorów z całego świata.

Przygody w fotografii Tomasz Kulbowski

Najbardziej udane podróże, jakie odbyłem, pomimo planowania, okazały się zupełnie nieprzewidywalne. Po pięciu latach z Eastreet wiem, że jedyne, czego mogę się spo-dziewać po kolejnej edycji, to zaskoczenie. W tym roku nie było inaczej. Odpowiedź na ogłoszony nabór była ponownie niesamowita. Otrzymaliśmy blisko 11 tysięcy zdjęć od autorów z całego świata – nie tylko od tych pochodzących ze Wschodu. Po trwającym kilka tygodni procesie selekcji zespół kuratorów (w składzie Aleksander bochenek, Joanna Kinowska, Grzegorz Ostręga oraz niżej podpisany) wybrał finałowe 100 zdjęć. Okrągła liczba nie była zamierzona, wyłoniła się sama. Jak zawsze, zdjęcia wybierane były bez względu na te parametry. Podobnie lista krajów czy nazwiska autorów – projekt jest przede wszystkim o regionie, a nie o poszczególnych państwach czy konkretnych autorach. To prezentacja fotografii bardziej niż fotografów. Z tego też powodu nie podpisujemy zdjęć bezpośrednio: ani w książce, ani na wystawie. Nie chcemy rozpraszać i psuć narracji. Pragniemy zaprosić do szerszego spojrze- nia i ogólniejszej refleksji. Priorytety podczas wyboru to oczywiście jakość zdjęć, ich forma, treść, ale także to, jak ze sobą nawzajem „rozmawiają”, jakie razem tworzą opo- wieści, czy powielają coś, co już powiedziały wcześniejsze edycje, na ile są świeżym i unikalnym głosem w opisie regionu. bo tym przede wszystkim Eastreet jest – sumą głosów fotografów wpatrzonych w przestrzeń publiczną szeroko rozumianej Europy Wschodniej. 

Projekt rozpoczął życie w 2013 roku jako spontaniczne i jednorazowe przedsięwzięcie, napędzane głównie ciekawością, jak i co fotografuje się w naszym regionie. Po pięciu latach, budującym odzewie fotografów i publiczności, ponad 30 tys. zdjęć w naszym archiwum, pokazach w wielu krajach, nadal brakuje dobrego pretekstu, aby ten temat zamknąć. Wydaje się, że Eastreet ewoluował z efemerycznego projektu w proces stałego monitorowania – z jednej strony fotografii dokumentalnej w Europie Wschodniej, a z drugiej samego regionu, jego kondycji, zmian, którym podlega. Mimo że forma realizacji i tematyka są te same, a część nazwisk powtarza się regularnie, każda edycja ma własny charakter, rytm oraz inne punkty ciężkości. Inni jesteśmy także my – kuratorzy i publiczność, a konkretnie nasze spojrzenie na każdą kolejną odsłonę tej opowieści. Jesteśmy bogatsi o wcześniejsze obrazy i refleksje, które wywołały – choć bogatsi to może nie jest najlepsze słowo, bo osobiście mam wrażenie, że z każdą kolejną edycją mam coraz więcej pytań. Jak mówi stare polskie przysłowie: im dalej w las, tym więcej drzew. Gdybym miał stworzyć opis Europy Wschodniej na podstawie zdjęć z Eastreet, chyba każde zdanie kończyłby znak zapytania...Dlaczego tak to wygląda? Co jest w kadrze, a co obok – co się w nim nie zmieściło? Dlaczego akurat ta scena zatrzymała fotografa? Czy identyfikujemy się z naszą wschodnią przestrzenią publiczną? Czy wynikamy z niej, czy ona z nas? Jaki mamy na nią wpływ? 

Więcej o projekcie